• Wpisów:767
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:208 dni temu
  • Licznik odwiedzin:93 856 / 2709 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wczoraj spędziliśmy bardzo fajny wieczór wędrując po Paryżu, ale o tym jutro
Dzisiaj znów zaległości, ale z każdym wpisem jestem na plus, wiec już od jutra będą same aktualne rzeczy.
Jeszcze będąc w Polsce, nie mogłam nie pójść do mojego ukochanego sh. Ale niestety przy dwóch dostawach nie natrafiłam na nic konkretnego myślę , że na wakacjach będzie lepiej. I mimo iż teraz mogę sobie pozwolić na droższe ubrania, zawsze będę wracała do sh, bo moim zdaniem można tam znaleźć ubrania z duszą, no i przede wszystkim są niepowtarzalne
I tym sposobem dorwałam tylko sweter, ale za to bardzo fajny. Torebka, spodnie - Primark, bluzeczka - Promod




I tutaj następny zestaw - moja ulubiona w tej chwili koszulka z Zary oraz sweter Mohito.




Zdjęcia niestety średnio jakościowo bo światło kiepskie, ale być może niebawem się to zmieni

A I ostatnio wpadło kilka zakupów : powyższą bluzeczka, jeansy z wysokim stanem i koszula - Zara oraz sweterek - H&M. Z tym sweterkiem to trochę kicha, bo miejscami wygląda jakby był zaciągnięty, a to poprostu czasem ciemne nitki wyjdą...



Kupiłam też urocze kubeczki - tutaj jeden z nich. Miałam też bardzo bliskie spotkanie ze spadającym termosem - oczywiście palec rozwalony. Ale ja to już taka ciapa jestem



Kiedyś miałam w planach pokazać wam jakie piękne kwiaty na drzewach się tutaj pojawiaj,ale Ania mnie ubiegła no ale ja też publikuję, wiosna pełną parą


My dzisiaj cały dzień leniuchujemy, bo Mateusz ma dzisiaj wolne oglądam właśnie Chłopaków do wzięcia - uwielbiam, ile się ośmieję to głowa mała q wy lubicie ten serial ??
  • awatar zwierzęcy świat: Świetne fotki i cały blog zapraszam do mojego skomentuj a odwdzięcze się tym samym
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nastąpiły wielkie zmiany w mojej firmie i takim sposobem czwartki mam wolne, tylko wieczorem pędzę do pracy na 3 godzinki i tyle dzięki temu mam wiele czasu na porządki i gotowanie juz prawie wszystko zrobiłam, zostało mi tylko prasowanie, ale teraz postanowiłam odpocząć troszkę Dzisiaj już zdążyłam juz pójść na zakupy i kupiłam 2.5 kg schabu w baaardzo dobrej cenie także dzisiaj tak niecodziennie bo teraz będą zakupy spożywcze
Dzisiaj serwuję te kiełbaski poniżej oraz mieszkankę warzyw + inne rzeczy się załapały





Wracając do tematu Polski - nie sądziłam, że w Maku są takie pyszne kawy - a szczególnie ta z mango


A tutaj już moje pożegnanie podrinkowaliśmy troszkę i były też pyszne burgery z wołowiny



Zaś na przywitanie we FR Mateusz zaserwował pyszne Desperadosy o smaku mięty i kaktusa, były też nasze regionalne piwa leżajskie



I moje ulubione śniadanie - bagietka tradycyjna, łosoś i ser pleśniowy



Także dzisiaj taki kompletny miks, wszystkiego po troszku
Ostatnio też zrobiłam kilka zakupów - pudrem z Maca jestem oczarowana



I moja buźka już z przed kilku kilku dni



Także teraz jeszcze odpoczywam, jutro jeszcze do pracy i weekend nareszcie !
  • awatar ziziriana: Same dobroci do jedzenia i picia :) a tego desperadosa sama chętnie wypróbuję, jak gdzieś znajdę :)
  • awatar Józia350: Pięknie wyglądasz ;) i nie widziałam nigdzie tych desperadosow nowych ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No to zacznijmy od początku z Polski wróciłam już 2 tygodnie temu... pierwsze dni to była masakra, po dwóch tygodniach lenistwa ale dałam radę.
W Polsce było genialnie ! Spotkania z rodziną, moje zwierzęta.... to czego najbardziej mi brakowało. Tylko żałowałam, że Mateusza nie było ze mną.


Jak wspominałam byłam u kosmetyczki na oczyszczaniu twarzy. Pani Ania wszystko zrobiła genialnie, poleciła mi kremy odpowiednie do mojej cery, które muszę teraz gdzieś znaleźć. Jeśli nie miałyście tego zabiegu to polecam bardzo !


Nie miałam zbytnio wolnego czasu ale na spacer z Luną musiałam się wybrać !







Święta były baaaardzo rodzinne, mam wiele zdjęć ale pokaże wam tylko te ze mną, bo nie wiem czy reszta by zgodziła się na pokazywanie ich wizerunku .










Były też zakupy,o których pisałam wcześniej. Udało mi się tylko zdobyć świetny sweter z Mohito, kiedyś zrobię zdjęcie i pokażę. Były też zakupy kosmetyczne i apteczne - takie produkty, które ciężko tutaj znaleźć, bądź po prostu nie widziałam ich tutaj a za wiele czasu na szukanie czegoś nie mam.





Jest jeszcze wiele, wiele zdjęć ale to innym razem, może jutro
A I na ostatnim zdjęciu możecie zobaczyć szmpon itd. z linii Radical + tabletki Novophane - jest to miesięczną kuracja na wypadające włosy. Pomaga bardzo !włosy juz nie wypadają tak bardzo, a i nawet pojawiło się wiele nowych ! Także jestem bardzo zadowolona i polecam szczerze !

Tymczasem życzę wam miłego końca soboty !ja jeszcze chwilę odpocznę i trzeba myśleć o spaniu
Dobrej nocy !
 

 
Aj ile dni mnie nie było ! Czas w Polsce wykorzystałam na maxa ! Już od zeszłego poniedziałku pracuję... dopiero co wpadłam w wir pracy... jest ciężko, ale co zrobić ! Dłuższy wpisprzygotuję dzisiaj po południu bądź jutro ! Miłego dnia !
 

 
Odkąd przyjechałam - w zeszłą niedzielę, dopiero dzisiaj mam w miarę luźny poranek, gdzie mogę poleżeć ile mi się marzy

Jak to było z moim przyjazdem ???
Wiedział tylko brat ze swoją dziewczyną, rodzice nie. Oczywiście mama się coś tam domyślała, bo ciężko mi było kłamać gdy do niej dzwoniłam( codziennie co niej dzwonię, a soboty i niedziele, to już szczególnie kilka razy ). Kilkaset km przed domem ja już nie mogłam usiedzieć na miejscu, dodatkowo mieliśmy dużą obsuwę z czasem... a jeszcze gdy się dowiedziałam, że z Rzeszowa do mojego domu będziemy jechać 3h (zawieść innych ludzi) to się załamałam -normalnie do Rzeszowa mam jakieś 45 min. Także wykonałam telefon i Paweł z Anią przyjechali po mnie. Oczywiście brat był za bardzo tajemniczy i rodzice zaraz zaczęli się domyślać, dlaczego Paweł nie weźmie swojego samochodu,tylko wziął ich - a prosiłam go o to, bo miałam bardzo dużo bagaży. A on zamiast uspokoić rodziców, że np. zabiera Anię gdzieś daleko itp. nie mówił nic. No ale to nie ważne już jest.
Przyjechaliśmy, po drodze wypiłam moje ulubione Somersby fioletowe - jakie to pyszne jest, już zapomniałam ! weszłam do domu i zapukałam do pokoju. Szok, niedowierzanie, piski, płakaliśmy wszyscy tylko babcia mnie chyba nie poznała... bo już coraz gorzej z nią, ale zaraz potem przypomniała sobie kim jestem.
I tak mijają mi dni w Polsce. Bardzo szybko! W piątek już wracam do Paryża... nie powiem teskni mi się bardzo za pracą, ale jednak dom to dom. Moje zwierzęta.... nawet nie miałam czasu iść z Luną na spacer, ale pójdę !
Święta minęły równie szybko i bardzo rodzinnie, jeszcze dzisiaj jesteśmy umówieni u kuzyna całą rodziną, ale czy my się wybierzemy to nie wiem... mam jeszcze trochę do zrobienia przed wyjazdem... każdy w rodzinie do mnie podchodził i łapał mnie za brzuch, i pytał gdzie on zginął ??? oj dużo jeszcze przede mną, a Polskie jedzenie nie sprzyja odchudzaniu
Juz dawno chyba tak dużo nie pisałam
Mam nadzieje, ze wasze święta były równie udane jak moje
Podcięłam włosy i pofarbowałam- tutaj tylko pocięte



Widzicie jakie mam adidaski ? Najlepsze buty ever kupione w Auchan

Chciałam coś kupić fajnego, ale nic kompletnie nie ma w sklepach -jeszcze jutro dam sobie szansę i może znajdę coś fajnego, ale tak naprawdę to ja nic nie potrzebuję jedynie ten sweterek z powyższego zdjęcia znalazłam w h&m. No i w sumie jeszcze kupiłam torebkę w Mohito i szpilki. Jak się zbiorę to wam pokażę
W Lidlu wynalazłam bardzo fajne mleko bez laktozy, bo już od bardzo dawna piję tylko mleko/napój sojowy do kawy. Tutaj jakoś nie mogłam go znaleźć, ale lidl jest niezawodny. W Biedronce dorwałam syropy do kawy, okazjonalnie spróbowałam -nie dla mnie,ja wolę zwykłą kawę jeszcze na dodatek w składzie głównie syrop glukozowo- fruktozowy.



Luna nie odstępuje mnie na krok, serce mi się łamie gdy pomyślę, że znów ją zostawię na kolejne kilka miesięcy... no i przeglądam h&mowskie katalogi, które poprzychodziły do mnie przez ostatni czas.


Jeszcze chwila i wstaje z łóżka, może jajecznicę bym zjadła ? dzisiaj mam w planach pojechać do mojego ulubionego sh i po południu kosmetyczka - oczyszczanie twarzy mnie czeka. Mam nadzieję że z rezultatami.
W między czasie was poczytam.
Miłego dnia !!!
  • awatar blog.carolicious: Wszystko comdobre tak szybko sie konczy ;) tutaj czlowiek teskni za codziennoscia, tu znow za rodzinnym miejscem i zlotego srodka brak ;) ale dobrze, ze udaly sie swieta w rodzinnej atmosferze :) i jeszcze rodzina zauwazyla zgubione kg, wiec masz motywacje do dzialania! :) udanych lupow w sh;)! Aha- w biedro tez jest mleko bez laktozy i chyba tansze niz w lidlu, ja kupuje wlasnie tam :) gdyby tak ktos potrzebowal zapasy zrobic he he :)
  • awatar ♥ whatever ♥: Na pewno się cieszyli, tez pewnie bym płakała bo ja straszny wrażliwiec jestem :D Chyba bym tak nie mogła zostawiac na kilka miesięcy rodziny...
  • awatar Niezmodyfikowana Genetycznie: Szkoda,że tak krótko,ale wszyscy mamy swoje obowiązki i trzeba się z tym pogodzić. :) Super,że tak miło przeszły te święta. Naładujesz baterie na kolejne miesiące. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Na szybko, znów was proszę o pomoc ! Moja kuzynka potrzebuje kupić buty i prosiła bym się was tutaj spytała, bo ja się niestety nie znam.... a mianowicie. K. chce kupić air maxy 90 białe. I teraz pytanie:gdzie ? A przede wszystkim jaki rozmiar ? Ona ma typowe 39 -25.5cm ? Brać but mniejszy, większy ???
Z góry dziękuję za pomoc!!!
A ja do was odezwę się niebawem,no odkąd jestem w Polsce ciągle brakuje mi czasu !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Dziękuję za waszą pomoc ! Napewno przy wolnym czasie poprzeglądam internety i wyślę mamie listę z zakupami napewno zacznę pić drożdże i do tego dobiorę coś...
Myślę też o zmianie szamponu i maski bo od kilku miesięcy używam ciągle Ziaji oliwkowej... może po prostu za długo ich używam...


Poza tym to dawno wam nie pokazywałam Paryża. Dzisiaj znów Łuk Triumfalny, ale już ze słynnej Champs Elysees, gdzie miałam ostatnio okazję robić zakupy. Myślałam, by iść jeszcze na jakiś szoping w czwartek, ale nie chce mi się

Mamy Łuk Triumfalny, jak zwykle w kadrze moja buźka, na drugim końcu ulicy leeeedwo widoczny diabelski młyn w okolicy placu Concorde. A poza tym to znalazłam super miejsce na sobotnie, słoneczne spacery ! Napewno zrobię zdjęcia, gdy się tam wybierzemy







Zdjęcia takie byle jakie, ale dzisiaj postaram się zrobić lepsze !

Wracając do zakupów - jeszcze jakieś tam obniżki są, ale w większości to nowe,piękne kolekcje.
W H&M dorwałam piękne botki, za które zapłaciłam tylko 20 € z 40, a widziałam na polskiej stronie trzeba za nie zapłacić 150 zł, także słabo ...



I przepiękna bluzeczka z baletnicami - 7€ z 15





W Zarze kupiłam okulary przeciwsłoneczne i narazie się z nimi nie rozstaje, tyle że biały pokrowiec szybko się brudzi 16€



Następne zakupy planuję w Polsce narazie koniec

A i jeszcze muszę wam pokazać jakiego kiciusia mam w pracy psotnik straszny ! Ale codziennie mnie wita i tuli się okropnie




Lecę się powoli zbierać do pracy...
Miłego dnia !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dziewczyny pilnie potrzebuję czegoś na wypadające włosy ! Wypadła mi już jakaś połowa... zawsze się cieszyłam pięknymi, bardzo gęstym włosami a teraz jest klapa !!! Żadne diety itd nie wchodzą w grę, bo nie mam na to czasu. Mama podała mi z Polski Belissę, biorę już ze 3 tygodnie i nic kiedyś miałam Radical ale już za bardzo nie pamiętam czy działał czy nie... najlepiej jakby to były produkty dostępne w Polsce - zawsze mi mama może kupić, bo tutaj już nie będę miała na razie czasu na chodzenie po sklepach.
Liczę na Was !
  • awatar Bborce: @valentine72: @Kaasiaa20: tarczycę robiłam ostatnio bodajże w sierpniu i było wszystko jak najbardziej ok, myślicie że od tego czasu coś mogło się zmienić ??
  • awatar Kaasiaa20: Niestety, ale tez uważam, że konieczne są badania tarczycy. Nagłe wypadanie włosów jest niepokojące :(
  • awatar valentine72: koniecznie zbadaj tarczycę , poziom tsh bo to co piszesz brzmi niepokojąco:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Tak na prawdę to jestem teraz w pracy około 20:40 się zmywam i pędzę do domu ! Po drodze jeszcze wstąpię do sklepu kupić coś słodkiego dla Mateusza na dzień mężczyzn... byłam dzisiaj na zakupach ale nic męskiego nie wpadło mi w oko ....
Za to dla siebie poczyniłam zakupy w związku z ostatnim dniem kobiet


Na pewno kiedyś wam pokaże, w Zarze kupiłam przepiękne, cudowne okulary przeciwsłoneczne, a w h&m botki i uroczą bluzeczkę w baletnice

A jak już jesteśmy przy zakupach to ostatnie Primarkowe zdobycze muszę wam pokazać
Bluzeczka w azteckie wzory - tył dłuższy, rozcięty od pewnej długości , kosmetyczka , balsam do ust arbuzowy i bielizna Oczywiście jeszcze szereg innych rzeczy w prezencie wielkanocnym dla bliskich.



Balsam nadaje bardzo delikatny kolor, a jaki zapach ! Nie utrzymuje się długo, ale na co można liczyć za taką cenę...




Wracając do dnia kobiet... to był bardzo łaskawy dla mnie dzień pracę wtedy zaczynałam po południu, a więc mogłam zafundować sobie pyszne śniadanie !



Buła z jajkiem sadzonym- odpatrzyłam od jeden z was i od siebie dodałam sałatę, kurczaka gotowanego z ziołami, ogórka i mój ulubiony sos -niebo w gębie !!! Jutro też robie takie śniadanie

Były też oczywiście kwiaty... niestety ciężko zrobić im zdjęcie jednocześnie, a więc ujęłam te najmniejsze, fioletowe U góry są białe róże. Kwiatów było tyle, że musiałam je rozdzielić na dwa wazony




No i na koniec jeszcze moja buźka z pozdrowieniami !



Ok pędzę coś porobić, żeby nie było że tylko siedzę wieczorem na spokojnie was poczytam
 

 
Ostatnio pisałam na Instagramie, że mam powera do działania, co było spowodowane piękną, słoneczną pogodą no i właśnie... kilka godzin później zrobiło się bardzo ciemno, zaczęło okropnie padać, no i była burza z piorunami. Akurat byłam w autobusie na szczęście, 15 min później zaczął sypać śnieg ! Gesty i mokry, no masakra... wszystko na raz taka jest właśnie pogoda w Paryżu dzisiaj też wariacje.... raz słonko, raz deszcz,nie wiadomo w co się ubrać
Dzisiaj już zaliczyłam zakupy spożywcze i zrobiłam obiad. Zaraz zbieram się do pracy i wychodzę za pół godziny... dzisiaj do 22 i prawie weekend. Jutro z rana jeszcze muszę iść na 3h i potem zakupy !!! wybieramy się do Primarku. Na pewno o pokażę łupy

Dzisiaj mam dla was zestaw z przed kilku dni. Ramoneskę kupiłam jakiś miesiąc temu w Primarku, wreszcie mogłam ją założyć. A szaliczek kupiony na targu.





Ostatnio będąc w aptece, rzucił mi się w oczy zestaw mini kosmetyków z Biodermy, wzięłam na spróbowanie. Cena jaką widniała to 9,99€ przy kasie jednak okazało si, że zestaw kosztuje 6,99€ ! także myślę, że warto spróbować, gdy okażą się dobre dla mnie -wtedy kupię pełnowymiarowy kosmetyk



Miałyście któryś z produktów ? Jak się u was spisują ? Jestem bardzo ciekawa
Ja lecę się zbierać! Wieczorem napewno was poczytam !
Miłego weekendu
  • awatar AnnaMaria1990: Ja używam wody z Biodermy juz prawie 2 lata do demakijażu twarzy i jestem baaardzo zadowolona :)
  • awatar MakeUpYourLife: Mialam ;) wszystko dobre z biodermy ;) a plyn micelarny to hit lepszego nie ma :)
  • awatar caaarina: Szaliczek super :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Skończyłam jeść śniadanko - świeże bułeczki z pyszną szynką ze schabu mmmm i do tego kawa - lubię takie poranki
Zabrałam się w końcu na wpis, czuję się już lepiej, napewno bardzo pomógł mi Vicks, a najbardziej mi pomogło słońce ! Zero chmur, piękne promienie słońca wdzierające się przez okna co prawda mroźno w Paryżu, aczkolwiek siedzę cały weekend w domu i mi to nie przeszkadza

A więc zacznijmy to denko
U mnie królują kremy do rąk, ponieważ przez detergenty są bardzo zniszczone. Zawsze w torebce i przy łóżku mam tubkę albo dwie kremu

Sephora Craig&Carl - krem jak krem, zero nawilżenia. Cieszę się, że kupiłam go na promocji, a nie po normalnej cenie zresztą nie kupię go nigdy. Cena 1,5€
Ten pomarańczowy to Le Petit Marseillais - nawilżający krem do rąk, fajnie się sprawdził, dobrze nawilżał, ale jednak zapach zaczął nie drażnić... nie wiem czemu. Cena ok. 3€
I ostatni mój KWC również Sephora, genialne nawilżanie, szybkie wchłanianie, zapach na + . Kupię go jeszcze napewno ! Cena również ok. 3€ na wyprzedażach, normalnie chodzi kolo 7-8.




Obecne moje kremy są tym razem strzałem w dziesiątkę !
Ten noszony w torebce to L'occitane różany - genialny !!! Co tu więcej mówić - genialne nawilżenie, cudowny zapach, super się wchłania ! No i zapłaciłam za niego jakieś 4 €



Krem "przyłóżkowy" kupiłam na próbę, a okazał się świetny. Zapłaciłam za niego tylko 1.5 € a jest to tubka 150ml, a nie jak wcześniejsze 30 czy 50. Krem ten ma wszystko to co potrzebuję, z chęcią wzięła bym go do torebki, ale jest za duży



Oczywiście jest też miejsce dla starego, dobrego Alantanu, którego używam do skórek. Co tam, że prześcieradło jest potem całe w tłustych plamach

Kurczę, jak zaczynają się skończyć kosmetyki to wszystkie na raz ale nie ubolewam, bo lubię zakupy

Dawno już na akcji pielęgnacja -50 w Rossmannie kupiłam serum do twarzy z Isany. Raz używałam raz nie, nie mogłam się przekonać, aż ostatnie 2 miesiące używałam regularnie. Nic a nic nie zrobił, kompletne zero, nie kupię nigdy. NIE polecam.
Zdjęcie z internetów





Przy okazji zakładania karty w Yves Rocher dostałam kilka próbek , w tym krem który teraz używam. Niespecjalny...no ale zużyję. W Hemie również kupiłam serum do twarzy, nie używałam jeszcze, zobaczymy





Mam jeszcze trochę nowości z Primarka... ale już nie dzisiaj
może jeszcze moja buźka z dawien dawna



A teraz odpoczywianie, obiad i lenistwo
Miłej niedzieli
  • awatar ziziriana: Miło Cię znów widzieć :) u mnie krem do rąk to w okresie zimowym podstawowy kosmetyk, skóra mi się strasznie przesusza :) a Ty teraz w Paryżu masz dostęp do wszelkiego rodzaju kosmetycznych i modowych cudów :D
  • awatar MakeUpYourLife: Krem do rak ma super opakowanie :)
  • awatar Orzeszkowa<3: Ja ostatnio nic nie zużywam do końca, tylko dokupuje nowe rzeczy i ich używam a stare leżą, pewnie sobie o nich przypomnę zaraz przed końcem terminu przydatności :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zaraz wstaję z łoża i idę pić kawę... a nie mam siły. Dostalownie na nic, przygotowałam kilka zdjęć na wpis denko, ale nie mam natchnienia
Znów jestem chora ! Albo złapałam przeziębienie od dzieci, albo za dużo zapieprzałam - wiecie człowiek upocony, wymęczony i wystarczy wyjść tylko na zewnątrz i tyle...
I mam dylemat... bo moja kobieta wyszła z maleństwem ze szpitala kilka dni temu i ja nie chcę narażać noworodka na różne bakterie... jeszcze nie daj boże by coś coś stało. Także zaraz dzwonię do szefowej... a i plus taki, że obiad zrobię.

Jakby tego było mało, miałam ostatnio mały wypadek. Ostatnio podczas mycia okien, pośliznęłam się (nie pytajcie jak trudno to wytłumaczyć ) i poleciałam z impetem lewym bokiem na 2 schodki. O ile siniaki na nodze, biodrze i piszczelu (?!) zniosę, tak stłuczone żebra nie dają mi spokojnie funkcjonować... boli przy chodzeniu, schylaniu, a o biegu na autobus zapomnij ( próbowałam - źle się skończyło ) ... no ale poboli i przestanie
Może po południu przygotuję to denko, napewno w ten weekend ! Mam nadzieje, ze wasz tydzień był lepszy niż mój
Muszę się w końcu podnieść tapety chyba nie będę nakładać, najwyżej postraszę ludzi w metrze
 

 
Jak szybko minął zeszły tydzień to masakra ! Teraz oczekuję na następny weekend i odliczam dni do Wielkanocy, bo w końcu będę mieć kilka dni wolnego
Jak tam wasze Walentynki ? My spędziliśmy je odpoczywając, ja drinkowałam delikatnie... akurat jak byłam w sklepie zauważyłam mega wielkie piwa Tsingtao, które lubię i tak poszło... miałam nie pić, a wyszło inaczej


W sobotę wyskoczyliśmy na zakupy, mimo iż pogoda nie sprzyjała zakupy bardzo się udały.
A co do prezentów walentynkowych to u nas skromnie i praktycznie Mateusz dostał ode mnie pendrive i bieliznę, a ja dostałam przenośny głośnik - to był całkowity spontan, przeglądając sprzęty w sklepie, jakoś wpadł mi w ręce i Mateusz postanowił mi kupić mało romantycznie, ale ja jestem bardzo zadowolona



Przy okazji zakupów mam kilka zdjęć, wszystko na szybko bo padało, dodatkowo moja twarz nie chciała współpracować, ale cóż







Ja jeszcze chwilkę odpoczywam i dopiero na 18 jadę do pracy... obiad juz zrobiłam, także mam wolne
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Mateusz właśnie wyszedł do pracy, a ja mam jeszcze godzinkę na leżenie w łóżku z kawą oglądając telewizję i dopiero potem zacznę się zbierać Lubię takie poranki (środa, czwartek).
U nas czas pędzi jak szalony, przed chwilą rozpaczałam, że weekend juz minął, a tutaj już środa ! Dodatkowo Mateusz ma w sobotę wolne i zapowiedział, że ten dzień spędzamy na zakupach nie wierzyłam jak usłyszałam ale ja już nie kupuję żadnych ubrań, Mateusz kupi tylko to, co on tam potrzebuje teraz jesteśmy w trakcie odkładania i oszczędzania pieniędzy na jeden bardzo ważny cel, jak wszystko będzie ok, to napewno się dowiecie

Teściówka w tamtym tyg kupiła gotową bruschettę - pycha !
Patrzcie jakie smakowite śniadanie miałam w sobotę teraz też bym takie zjadła, ale nie chce mi się robić


Liczi kupione na targu - bardzo lubię. Kawa- również bardzo lubię i syrop dla dzieci, który jako jedyny mi pomógł



Ja dalej leżę, a wam życzę miłego dnia
 

 
Kurde ratuję się wszystkim- gripeksem, różnymi saszetkami,sprayem do nosa, codziennie biorę komplet witamin i dodatkowo miksturę od Małgo na przeziębienie... I nic to znaczy wszelkie osłabienie, łamanie kości minęło, ale kaszel mnie strasznie dusi, plus katar się leje ciągle... ciężko się skupić w pracy, a weekend znów spędzam na spaniu i leżeniu, bo nic więcej nie jestem w stanie zrobić A przepraszam właśnie przed chwilą zrobiłam dwa prania, jedno jeszcze przede mną i usmażyłam schab. Nie chcę sięgać po antybiotyk, bo mamy go niewiele a wiadomo zawsze może nastąpić coś gorszego. A żeby do lekarza pójść po receptę to nie mam kompletnie czasu

Co innego u mnie ? Raczej nic... zawaliłam przedwczoraj, bo pod koniec miesiąca muszę robić zestawienie miesięczne dla firmy od każdego klienta... I tak cały tydzień wszystko było ok, przyszedł piątek- okropnie źle się czułam, a i roboty było tyle, że nie wiedziałam jak się nazywam, no i na śmierć zapomniałam o zestawieniu dla dwóch klientów. I musze czekać na następny piątek,ażeby ich złapać. No ale moja przełożona to bardzo miła kobieta, a więc nie będzie problemu z tą obsuwą

U nas pogoda super, praktycznie po 10 -15 st także zimową puchówkę schowałam, a noszę mój nowy płaszcz. Lubię go, bo nie jest zbyt cienki ani gruby, bez żadnych dodatków, ma pasek ale nie noszę go. Kupiony na wyprzedażach z 49€ na 19€, także deal roku


Dzisiaj już pokropił deszcz trochę, jak na Paryż przystało

Byłam w czwartek w Prajmanim, ale jakoś nic nie było ciekawego, kupiłam jakieś pierdołki - chociaż z okularów jestem zadowolona, gąbeczki do podkładu /korektoru, pilniczki. Jeszcze kupiłam zwykłe czarne tenisówki. Zaś z Kiko wszystko udane złapałam się na promki -50, jeszcze tylko musze dokupić podkład i koniec narazie z zakupami tutaj mamy kosmetyczkę- w sam raz by wrzucić do torebki,dezodorant w kulce, eyeliner w pisaku, korektor i dwa cienie w słoiczku.



Zdjęcie zbyt dobrze nie oddaje rzeczywistych kolorów, ten róż ma piękny efekt syrenki (?) takie błyszczące drobinki





Dostałam też przesyłkę od mamy z Polski. Tutaj podczas jazdy metrem czytam książki, no i nie wyobrażam sobie przejazdu bez książki ! Wszystkie nasze książki już przeczytałam, a więc potrzebna była dostawa z mojej polskiej biblioteczki. Patrzyłam też na wyprzedaże w H&M upatrzyłam sobie kilka ciuszków, ale tutaj ich nie mogłam ich znaleźć, wiec poprosiłam mamę o kupno - szary golfik z bardzo dobrego materiału, jestem w szoku ! I czarna bluzeczka. W c&a kupiłam sobie gruby golf, bardzo miękki 10€ z 25€



Idę teraz jeść, poczytam wasze wpisy i nadrobię youtuba w końcu... bo w tygodniu w ogóle nie mam czasu dla siebie ale co zrobić
  • awatar Selfmachine: Kup sobie ZymaD, to jest witamina D w kroplach i bierz po 8 kropli dziennie. Teraz jest sezon za choróbska, słońca brak :(. A o odporność trzeba dbać cały czas.
  • awatar blog.carolicious: Mam nadzieje, ze szybko Ci ta choroba przejdzie i to bez antybiotyku :(:( zwlaszcza, ze caly czas pracujesz i nie masz za bardzo czasu porzadnie wypoczac :) :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Staram się pisać co tydzień, a dzisiaj musiałam się wyjątkowo postarać, bo nie czuję się zbyt dobrze. Noc z piątku na sobotę była okropna, co chwilę się budziłam z okropnym bólem gardła, a żadnych leków nie mieliśmy. Wczoraj rano skoczyłam do apteki, kupiłam co trzeba i się leczę. Tylko zastanawiam gdzie się załatwiłam. No ale tak, stres,ciągle w biegu, jem tylko jeden posiłek jak wrócę do domu ( kolo 22 ) i juz odporność napewno mam niską i mnie złapało. Dodatkowo w piątek spędziłam 2h w metrze w nerwach... z powodów technicznych kilka linii metra było nieczynnych, nie miałam jak się dostać do pracy na 18. Owszem były autobusy, ale zanim bym dotarła autobusami z przesiadkami, dotarłabym do pracy na 20, a normalnie kończę o 21, także nie opłacało mi się i zrezygnowałam. No cóż, nie moja wina. Swoją drogą nie chce mi się wierzyć, że to przez problemy techniczne...
Ostatnio też było bardzo zimno,ale zobaczcie same jak chodziłam "opatulona " i mnie jednak złapało... teraz już na szczęście cieplej, nie długo i będę mogła chodzić w moim nowym, wymarzonym płaszczu pokażę może w następnym wpisie





I widzę w galerii, że udało mi się zrobić jedno zdjęcie w tym tygodniu brawo ja !
Duża, luźna, bordowa bluzka - primark, do tego narzutka, legginsy i bordowe trampki na wysokiej podeszwie i można śmigać do tego oczywiście kurtka



Ah przepraszam, jest jeszcze jedno zdjęcie maseczki do twarzy na próbę, jedna jest juz u mamy w Polsce, coś słodkiego i dwuczęściowa piżamka



No i właśnie podałam przesyłkę do Polski, miałam dopiero wszystko wziąć ze sobą, gdy będę jechała na Wielkanoc,bo wszystkich obkupilam na wyprzedażach, ale postanowiłam teraz podać, lubię robić prezenty, a radość wszystkich jest NAJLEPSZA
Idę się teraz kurować, zrobiłam miksturę na przeziębienie, którą ostatnio podawała Małgo i leżę cały dzień
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Aha co za pinger ! Widzę dopiero teraz, że ucieło mi ostatni wpis... a nie mam sił już go poprawiać

Oby ten wtorek szybko minął... dopiero się zwlokłam z łóżka i zaraz idę robić kawę. Bardzo zimno tutaj jest, wczoraj było -3 ! Całe szczęście chodzę w kurtce zimowej już jakiś czas
  • awatar Bborce: @valentine72: @A.....: @Niezmodyfikowana Genetycznie: No w moich rodzinnych stronach tez jest bardzo zimno , ale ja już przyzwyczaiłam się do ciepełka:) a jeszcze teściowa mówi ze dzisiaj coś się sypie z nieba , czyżby śnieg ? :d mało prawdopodobne, ale może jednak :d
  • awatar valentine72: u nas też zimno....a ma być do -30 w nocy...
  • awatar Niezmodyfikowana Genetycznie: No pinger potrafi dać w kość. :/ Jak -3 to ciepełko. :d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Oh jak te wolne dni szybko lecą ! W sobotę byłyśmy razem z mamą Mateusza w Primarku, oczywiście zeszło nam pół dnia kupiłam bardzo dużo rzeczy (nie tylko dla mnie) chciałabym wam wszystko pokazać ale ani nie mam czasu na robienie zdjęć, ani zbytnio warunków Dlatego o ile to będzie możliwe będę wam pokazywać wszystko na sobie. Ja juz robię przerwę w zakupach, już wystarczy
Zestaw bardzo wygodny nowościami tutaj jest bluzeczka z Promod oraz cienka narzutka z zameczkami po bokach( już nie pamiętam gdzie kupiłam )



Następnie luźna bluzeczka z wiązaniem z przodu




Buty z myślą o wiośnie z Kiabi, podejrzewam,że już niebawem je założę, bo teraz chodzę w podobnych na grubej podeszwie tyle, że trampkach a takich szukałam bardzo długo i ostatnio przypadkiem wpadły mi w ręce.



Jak juz wspominałam, albo i nie pracuje w kilku częściach Paryża, najczęściej jednak na Porte Maillot - jest tutaj wiele pięknych , klimatycznych kawiarenek, restauracji itd i ostatnio udało mi się je uchwycić. Wcześniej nawet nie zwracałam na nie uwagi- zawsze pędzę w biegu.







Drugą połowę soboty spędziłam na gotowaniu i sprzątaniu, a wieczór zakończyłam kilkoma drinkami - a świętowałam spadek kolejnych kilogramów
  • awatar julianita: Zazdroszczę Ci Paryża jestem w nim zakochana :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I ja spróbuję swoich sił w konkursie było by mi bardzo miło gdybym przyjechała do Polski a tam na mnie czekała by wygrana

http://iwonia77.pinger.pl/m/27010421



Na dłużej zaglądnę tutaj w sobotę, ten tydzień jest bardzo ciężki dla mnie bardzo dużo pracy i bardzo mało odpoczynku, ale pocieszają mnie pieniążki i to, że zmieściłam się w spodnie rozmiar mniejsze
Spokojnej nocy !
 

 
Mówiłam ostatnio, że wyprzedaże delikatnie ruszyły ? No to mówię ponownie,że ruszyły na maxa ! ku mojej uciesze rzecz jasna obkupilam się bardzo, Mateuszowi tez wpadły 2 pary spodni, koszulka i wreszcie porządne buty ! Oczywiście wszystko wybierałam albo sama, albo z mamą Mateusza,bo on jest anty zakupowy i uważa, że wszystko ma
Znalazło się kilka rzeczy dla moich domowników, bo jak policzyłam do Polski jedziemy za 2 miesiące !!! Jak dobrze pójdzie oczywiście ! Chociaż na 2 tyg

Zdjęcia jak mi się uda to porobię jutro. Jak minął mój tydzień ? Bardzo szybko i zarazem bardzo męcząco ale minął i pieniążki wpadły teraz tylko czekam na wypłatę !
W pracy dostałam mały prezent , a może wielki ? cały kubek pysznych czekolad z Jeff de Bruges kubek przeuroczy





W Sephorze kupiłam kilka pierdòłek i ciekawą paletkę




Oczywiście jak we wtorek będę miała troszkę czasu zamierzam pójść do niej jeszcze raz w celu zakupienia jakieś maseczki i serum bo mają ogromne obniżki

Któregoś dnia miałam dość czasu i spotkałam się z kotem, który pracuje niedaleko Pigalle. Zrobiliśmy sobie mały spacer . Lubię to!



Na nogach kalosze, bo pamiętam, że wtedy rano bardzo padało.

Jest też ponownie łuk Triumfalny







Teraz czas na regenerację sił, a tak naprawdę to poczytam was i idę spać
Miłego wieczoru !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Jak tam wasze wyprzedaże ?? Tutaj już delikatnie coś ruszyło moje łupy niezbyt owocne, ale nawet udane. Pokażę pewnie w sobotę - niedzielę, bo teraz przede mną intensywny tydzień. Wracam do mojej pracy z 2 tyg urlopu- który wsumie spędziłam non stop w pracy na zastępstwo za Mateusza mamę. Także będzie ostro ale to bardzo dobrze mi zrobi po świątecznym lenistwie, chociaż dzisiaj coś tam poćwiczyłam
Ostatnio pisałam wam o nowym golfiku i zorientowałam się, że nie pokazałam wam moich prezentów świątecznych !!!
Ostatnio jestem bardzo na tak w sprawie golfów. Po prawej to piękny, cienki golf w kolorze butelkowej zieleni a drugi - szeroki szaraczek o mniejszym golfie.


Nabyłam również kilka kosmetyków i pędzle



Na gwiazdkę wybrałam sobie również dżinsy




Odkryłam również bardzo fajny sklep Hema - asortyment ogromny, od artykułów papierniczych po kuchenne, łazienkowe, kosmetyki, spożywka. Ja kupiłam dwa notesy i sticky notes, bardzo ciekawe w środku. Ostatnio kupiłam tam jakże ciekawą rzecz -patelnię ale spisuje się bardzo dobrze







Wracając do golfa i dżinsów- prezentują się następująco



Przepraszam za niewyraźne zdjęcie, nie obyło się bez mistrza drugiego planu - Mateusz w moich kapciach

Dalej byłam po raz kolejny w Kiko, wybrałam dwa, ciekawe kolory do paznokci. Przy okazji, dzisiaj kupione pierścionki. Nie pamiętam już kiedy nosiłam jakikolwiek pierścionek, poszukiwałam już jakiś czas czegoś delikatnego, aż dzisiaj znalazłam





Teraz właśnie skończyłam oglądać mój ulubiony film "Ile waży koń trojański " na Polsacie, ogladałyście?
Teraz lecę pod prysznic, zarzucić jakąś maseczkę na twarz, film i spać !

Miłego tygodnia ! Napewno będę was czytać, a nuż uda mi się wcześniej napisać
  • awatar Lovely Mess: Świetne lakiery do paznokci. Szczegolnie ciemnozielony :) Jak mieszkałam w Holadnii. Często odwiedzalam hema, aczkolwiek dużo taniej jest w Big Bazar i Zeemanie :D
  • awatar Selfmachine: nawet nie wiedziałam, że w tym sklepie Hema jest tak tanio
  • awatar Kaasiaa20: super nowości :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Przychodzę dzisiaj znów z życzeniami także wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! Nie będę wymyślała jakiś życzeń, bom leń, a wy już piękne życzenia napisałyście, więc musiałabym się baaardzo wysilać

Nasz sylwester minął szybko i spokojnie... w mieszkaniu nigdzie nie poszliśmy, bo ja się trochę bałam, a i tak po części zostały odwołane imprezy. Poszłam spać o 1, bo byłam bardzo zmęczona po pracy, troszkę podrinkowaliśmy, Mati wypił tylko kilka kieliszków, a więc dzisiaj obudzilismy się bez kaca a ja narobiłam zakupów, dużo alkoholu zostało, a najgorsze jest to, że w lodowce chłodzi się pyszne winko... znowu a ja jutro chce jechać na zakupy bez kaca, nie wiem jak to zrobię
A chce na spokojnie pochodzić po sklepach, bo ogarnęłam fajną rzecz w Zarze i są fajne promki w Promodzie ( BTW wczoraj kupiłam tam bluzkę i mam ma oku fajny sweterek z guzikami )

Ostatnio jest tak ciepło tutaj, że masakra ! Dzisiaj tylko się ozimniło, bo mamy tylko 6 st, a tak to po 13 -15 dlatego bez problemu śmigałam w nowym golfiku i dżinsowej kurteczce



Nie mówiłam wam, ale dostaliśmy jeszcze od rodziców blender kielichowy z Philipsa i to był strzał w dziesiątkę! Używamy codziennie, ja często do pracy biorę szejker




No i post nie był by zupełny, gdybym nie wstawiła zdjęcia z pleneru tym razem jest to wieża Eiffla wieczorową porą, gdy wracałam z pracy, a raczej szłam z jednej do drugiej




Ja uciekam, idę się zdrzemnąć no i chyba wypije to wino
Miłego Nowego Roku
  • awatar Kaasiaa20: super wyglądasz :D
  • awatar ziziriana: A u nas taki mróz teraz :) mimo wszystko zazdroszczę tego Paryża, ale na impreze plenerową tam pewnie sama bym się bała pójść :) wszystkiego co najlepsze w nowym roku :)
  • awatar redrosette: Świetnie wyglądasz, najlepszego w Nowym Roku. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›