• Wpisów:767
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:208 dni temu
  • Licznik odwiedzin:93 844 / 2709 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jednym z miejsc na mojej mapie jest Fundacja Luis Vuitton. Opiszę wam w skrócie co to jest za miejsce.
Jest to ogromny budynek złożony z wielu kolorowych szyb - główną istotą jest gra kolorów poprzez światło i wodę. Rownież jest to miejsce gdzie możecie podziwiać galerie słynnych projektantów - są to przeważnie filmy. Odbywają sie tutaj rownież projekcje, przeróżne wystawy czy koncerty. Będąc w Paryżu koniecznie musicie odwiedzić to miejsce.



















Wokół znajduje się przepiękny ogród, który rownież zwiedziłam, ale myślę, ze napisze o tym kolejnym razem za dużo było by zdjeć na raz - dałam sobie cel - w tym tygodniu napewno sie do was odezwę !
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Za szybko pochwalilam pinger i końcówka sie nie dodała !!! A wiec polecam wam takie kolacje - dla mnie posiłki najlepiej smakują w łożku



Miłego tygodnia
 

 
Ostatnio mam taki zapierdziel w pracy, ze nie miałam nawet czasu was poczytać... wracam z pracy, na szybko coś ugotuje i zasiadamy do stołu. Nim sie ogarnę jest juz północ.... i tak z każdym tygodniem jest oczekiwanie na weekend.
Ale trzeba pracować, by hajs sie zgadzał i zeby go potem wydać na wyprzedażach ja w tym roku jestem bardzo zadowolona ! Jak tylko chcecie, to mogę wam pokazać ! Może sie czymś zainspirujecie
Dzisiaj pokaże wam tylko jedne jeansy - tak zaintrygowały moją mamę, ze musiałam zrobić im zdjęcia z każdej strony takze to moja jedyna uwieczniona na zdjęciu rzecz z wyprzedaży...





Myślałam, ze nie bede w nich dobrze wyglądać, bo do szczupłych osób nie należę ! Bo tego typu jeansy dobrze wyglądają na chudzinach . Ale moim zdaniem jest Ok - mi sie podoba Najważniejsze, że dobrze sie w nich czuje. Jeansy są z GAPa . Zaszalalam trochę - bo zawsze stawiam na ubrania stonowane, a tu takie szaleństwo




Wow zdjęcia się dodały ! Szok normalnie !
Więc póki pinger jest tak łaskawy to opowiem wam o moim marzeniu z ostatnich dni ...
Jak wiecie jestem ostatnio bardzo zapracowana.... i marzą mi się śniadania w łożku, ale za cholerę jest to nie możliwe - raz nie ma czasu, dwa, ze to ja wstaję najwcześniej. A więc co by to była za przyjemność, gdybym sama robiła sobie śniadania do łóżka ? Żadna - najlepiej jak twój facet robi coś pysznego...
Dlatego mam dla was rozwiązanie - o ile marzycie o czymś takim jak ja - kolacja w łóżku ! A jak to sie potem skończy, to juz zależy od was
My ostatnio to praktykujemy !
Posiłki najlepiej smakują w łożku
  • awatar ZmalowanaGośka: Fajne te spodnie, oglądałam ostatnio podobne, ale wolę chyba klasykę :)
  • awatar Ania.: ale "radosne" spodnie :D o ile można tak je nazwać :D Lubię jak coś się dzieje na jeansach ! :) Czasy młodości :P Kolacja w łóżku ? przy moim ogarnięciu się połowa wylądowałaby pewnie na kołdrze :P A Mąż by mnie udusił :P
  • awatar ewa1989: Niestety ni wyglądasz dobrze w tych spodniach
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Może Nowy Rok to dobry czas na powrót do pisania? Zobaczymy czy moj post sie doda - mam nadzieje, ze nie będzie tak jak ostatnio.
Postaram sie nie mieć długich przerw miedzy wpisami... ale jest mi cieżko, bo pracuje dość intensywnie - od 9 do 19, w domu jestem o 20 - nie raz szybciej. Ale same wiecie jak to jest - wasz facet tak dobrze nie ogarnie sprzątania/ jedzenia tak jak wy A i przydała by sie chwila dla siebie... długi prysznic, przygotowanie do pracy na dzień następny i tym sposobem mamy 23 i pasuje iść spac... i tak każdy dzień. Teraz moj grafik sie zmienił i piątki do południa mam wolne - takim sposobem mam na kilka piątków do przodu poumawiane rendez - vous u lekarzy.
Zaniedbałam trochę zdrowie, przynajmniej z dentystą jestem ok - jeszcze kilka wizyt i będzie super !
Czytam was tak często, jak mogę ! Jestem bardzo ciekawa co u was, wiele dziewczyn pouciekało... ja sama tez uciekłam - potrzebowałam przerwy .... co wam bede mowić
Mam wiele zdjeć ale cieżko mi je tutaj dodać - bede próbowała


Zrobiłam delikatne ombre - w końcu coś innego niż zwykły, jednolity kolor!

Muszę ściągnąć jakiś program do zmniejszania rozmiaru zdjeć i wtedy wszystko wam pokaże trzymajcie sie dziewczyny !
  • awatar Kaasiaa20: Fajnie, że o Nas nie zapomniałaś :D
  • awatar Bborce: @panna M: ja niestety jestem ciagle na telefonie i meczy mnie to bardzo ! Myśle nad zakupem laptopa...
  • awatar Bborce: @Dillerka Czekolady: pamietam ten program ! Mam nadzieje, ze można go ściągnąć na telefon :) dziękuje !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
A może jednak nie wrócę ?! Pinger zjadł połowę mojego wpisu....
 

 
Jestem i żyję! Wakacje, ogrom pracy... od listopada dodatkowa praca - to wszystko pochłonęło mnie bez reszty !!! Ale w zamian jestem czynnym użytkownikiem instasnapa i moje krótkie filmy możecie oglądać niemal codziennie - zapraszam lollymade1
 

 
No nie no... Taki długi wpis przygotowałam z mnóstwem zdjęć i pokazał mi się tylko kawałek ... Także teraz nie wiem kiedy następny raz do was napisze, bo za kilka godzin jadę do Polski także życzcie mi szczęśliwej podróży : D
A powiedzcie mi jeszcze jak tam autostrada A4 koło Krakowa ? Bo będę nią jechać do Rzeszowa, także jestem ciekawa czy jest jakieś spowolnienie ruchu ?
 

 
Opisze wam pewną historię - głównie ja chcę mieć ją w pamięci. Nie sądzę bym to zapomniała, aczkolwiek w razie czego chciałabym do niej wrócić tutaj na blogu

Kilka tygodni temu we wtorek teściowa jak zawsze poszła na spacer ze swoim psem do pobliskiego parku. Ja w ten czas robiłam porządki w mojej szafie - pamietam jakby to było wczoraj. Zadzwoniła do mnie z wiadomością, że znalazła psa i poprosiła bym jak najszybciej przyszła do restauracji przy parku. Myśle sobie - co ona robi w restauracji ? Przyszłam i zobaczyłam tą piękność.... Mała przepiękna sunia. Kelner z restauracji zaczepił teściową z pytaniem czy nie chciała by psa... Oczywiście wzięła to za żart, bo dość często padały takie pytania w stosunku do niej. Ale okazało się, że szczeniak - na oko miała 4miesiace - włóczył się koło restauracji, wzięli go do środka i tam spędziła kilka nocy. Serce nam sie krajało.... I wzięłyśmy małą do siebie nazwaliśmy ją Kaja...


Nie mogliśmy ustalić co to za rasa, bardzo podobna do miniaturki dobermana... Ale to było nie ważne. Mała jest taka kochana, ciagle chce się bawić, teściowa szła ze swoim psem na spacer,a ja brałam Kaję. Mała co chwilę oglądała sie na samochody, do jednego nawet chciała wskoczyć, sadziliśmy, że ktoś ją wyrzucił z samochodu. Było jej z nami bardzo dobrze, spała ze mną, co rusz dostawała smakołyki, jednak w oczach było widać tęsknotę za właścicielem.



Kaja na spacerach to istny diabeł! Nie potrafiła chodzić przy nodze, bardzo ciągła... Ale umiała pojedyczne komendy, oczywiście po francusku.



Dopiero w sobotę miałyśmy zamiar sie wybrać do weterynarza, bo wcześniej do pozna pracowałyśmy. Chcieliśmy sprawdzić czy ma chipa, a jeśli nie to zrobić komplet badań przed wakacjami w Polsce.

I jak można się domyślać, mała miała chipa i właściciela... Pani weterynarz wykonała kilka telefonów, bo nie mogła sie skontaktować z właścicielem. Dopiero po godzinie okazało sie, ze mała zaginęła kilka dni przed tym jak ją znaleźliśmy i nikt nie zgłosił jej zaginięcia !!!
Właściciel wyjechał z Paryża i nie miał czasu jej szukać (sic!) mniemamy, że zostawił pieska komuś pod opiekę i wtedy uciekł. A komuś było to na rękę, bo pies tak czy siak by sie znalazł ( przez chipa ) takze byli pewni, że pies nie zginie...
Takze czekałyśmy na właściciela na policji, z tego względu, że klinika była zamykana o godzinie 13. Właściciela ciagle nie było... A rownież policja była dość krótko otwarta bo do 15... Zaczęłyśmy sie stresować, bo dochodziła 15, a nikt po małą się nie zgłaszał. A nie mogłyśmy już jej wziąć do domu ( chore procedury)...





A gdyby nikt sie po nią nie zgłosił, to zostaje zabierana do schroniska... To było w sobotę, a wiec pies mógłby być odebrany ze schroniska dopiero w poniedziałek... Poza tym nie wiadomo, czy była by odebrana...

15.03 właściciel wszedł na posterunek policji... Mała skakała, ze szczęścia... Wziął ją. Miała 1,5 miesiąca, rasa Pinczer. Przepiękna sunia. Przez te kilka dni dała nam tak wiele szczęścia i radości, ze nie jestem w stanie tego opisać

Dlatego jesteśmy zdecydowani na szczeniaczka... Gdy tylko będziemy mieć warunki, bierzemy pod nasze serducha małą istotkę !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
27 dni do Polski !!! Nie mogę się doczekać



Co prawda pracy już mam coraz mniej i mogłabym jeszcze wcześniej pojechać... Muszę jeszcze to przemyśleć. Czas pokaże, zobaczymy. Już mam poumawiane wizyty u moich lekarzy i dentysty, nic tylko iść i pieniądze wydawać


W zeszłą sobotę z rana razem z Mateuszem wybraliśmy się na zakupy - typowo pod niego, wróciliśmy do domu koło 13, a potem ja już sama pojechałam na swoje zakupy. A Mateusz w spokoju oglądał sobie mecz









Dużo różnych rzeczy wpadło, ale nie wszystkiemu zrobilam zdjęcia. Ostatnio non stop wybieram stonowane, ciemne ubrania, a teraz postanowiłam coś zmienić. Na wakacje będę pastelką kupiłam w mango bardzo ładna bluzeczkę różowo-białą i poszukiwałam spodni do tego - zara jak dla mnie jest niezawodna. Do tego cytrusowy sweterek i torebka.




Zestaw ze środy - luźno , w sam raz na upał którego w sumie już nie ma... Mamy w chwili obecnej deszcz i 15st.




Niestety zdjęcia nie chcą się ładować, takze to będzie na tyle dzisiaj... Chociaż chciałam wam tyle powiedzieć i pokazać. Zresztą też nie czuje się zbyt dobrze dzisiaj

Przeczytałam już chyba wszystkie wasze wpisy a już niebawem, koło wtorku/środy opiszę wam o tym, jak to ostatnio poznałam kogoś cudownego i spędziliśmy wspaniałe 5 dni ...
Tymczasem życzę Wam miłej niedzieli, odpoczywajcie
 

 
Za równo 5 tygodni urlop !
Poza tym zaczęły się wyprzedaże ostatnio... Co nadszarpnęło mój budżet ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić
Jeszcze przed wyprzedażami kupiłam koncentrat (?) do twarzy, zeby nie była taka blada



Efekt jest taki, jak się spodziewałam - delikatny. Używam go rano i wieczór, zauważyłam rownież, że przebarwienia rozjaśniały. Jest warty swojej ceny.

A teraz migawki z ostatnich dwóch tygodni















Za ten wpis zabierałam się od dłuższego czasu... Tyle, ze mi go ciagle brakowało można pomysleć, ze to żadna filozofia napisać parę słów i dodać kilka zdjeć - no właśnie, zdjeć ! Za żadne skarby nie chciały się dodać, a że jestem niecierpliwa to zaraz porzucałam to wszystko.

Teraz już jestem w pracy, zaczęłam nowy tydzień... Rano zaspaliśmy, bo obydwoje mieliśmy na pózniej i tak dobrze nam się spało ale do pracy się nie spóźniliśmy, ot tylko nie zrobiłam pełnego makijażu

Uciekam pracować, poczytam was napewno w wolnej chwili .
Miłego tygodnia !
  • awatar Kaasiaa20: Bardzo lubię Twoje wpisy :)
  • awatar Niezmodyfikowana Genetycznie: W kosmetyki do twarzy jednak warto zainwestować więcej. :) Świetne te espadryle. ;)
  • awatar Bborce: @NatSek: oj kupiłam je tutaj w jakimś sklepie, nie pamiętam jakim :) Les Halles, albo jakoś tak
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Gdy zbieram się do pracy, w 5 min decyduje w co się ubrać i tym trafem przeważnie są to paski I to całkiem przypadkowo po nie sięgam
Poniżej całkiem niedawno kupiona bluzka polo w H&M



A luźne koszule to to co uwielbiam





A wy lubicie paski?

Ja już odliczam godziny do weekendu, jeszcze tylko jedna

Poza tym.... Jakie wczoraj pyszne lody jadłam. Gdy będziecie w Paryżu polecam wam lodziarnię Amorino. Nieziemskie, naturalne lody !






Szczerze polecam

Miłego weekendu wam życzę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Okropnie się cieszę, że czas tak szybko mi leci odliczam tygodnie to Polski - jeszcze 7
Ciężko mi napisać, bo mam nowy telefon i teraz mam zdjęcia na jednym i drugim, także ciężko mi zebrać to wszystko
Co do telefonu... wzbraniałam się przez kilka lat, że nigdy ale to przenigdy nie kupię iPhona, no cóż... kobieta zmienną jest także od 2 tygodni jestem posiadaczką iPhona 5s , do tego przepiękny kot póki co poznajemy się wzajemnie, bo ciężko mi przejść z Androida.


A i na zdjęciu możecie zobaczyć mojego nowego semilaczka, którego Mati przywiózł mi z Polski - 055 Peach Milk

Chciałabym wam tyle pokazać, że nie wiem od czego zacząć mam bardzo dużo zdjęć, a więc myślę że podzielę je na kilka wpisów

Z polski również przybyły do mnie kosmetyki z Rossmannowskich promocji.


Jak juz jestem przy kosmetykach polecam wam kremowy żel pod prysznic z Sephory - przepiękny zapach.



Polecany żel do mycia twarzy z Nuxe - mój biały jeleń się powoli kończy, a ten żel podobno jest bardzo dobry.
Szampon do włosów - miałam próbki, była delikatna poprawa - mam nadzieje, ze po pełnowymiarowym opakowaniu stan moich włosów się poprawi- bo zrobiło mi się siano na włosach




Jedzenie





sery - uwielbiam !

I trochę mnie - zdjęcie z przed kilku dni. Dzisiaj już mamy upał... Od południa się gotuję. Ale to było do przewidzenia, bo o 7 rano mieliśmy już 20st. w cieniu. Także, witaj lato !


Dzisiaj był udany dzień - z samego rana załatwiłam dwa urzędy , bardzo sprawnie mi poszło zrobiłam obiad w połowie - indyka w sosie słodko- kwaśnym i sałatę, a Mati pewnie dorobi do tego puree . Za godzinkę kończę pracę i pędzę do domu ! Jestem zmęczona, no ale nie ma co rozmyślać nad tym
  • awatar Mi ki <3: Ja także zarzekałam się że nigdy iPhona nie kupię wziełam na próbę iphona mamy i tak mnie wkurzał że nie dzięki ..kupiłam samsunga s6 z tą cudowną krawędzią:D kocham
  • awatar Patersuxx: Uwielbiam mace <3 też długo zarzekałam się że iphone to nie dla mnie, ale prawdopodobnie przy najbliższej wymianie telefony padnie właśnie na iphona ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Okropnie się cieszę, że czas tak szybko mi leci odliczam tygodnie to Polski - jeszcze 7
Ciężko mi napisać, bo mam nowy telefon i teraz mam zdjęcia na jednym i drugim, także ciężko mi zebrać to wszystko
Co do telefonu... wzbraniałam się przez kilka lat, że nigdy ale to przenigdy nie kupię iPhona, no cóż... kobieta zmienną jest także od 2 tygodni jestem posiadaczką iPhona 5s , do tego przepiękny kot póki co poznajemy się wzajemnie, bo ciężko mi przejść z Androida.


A i na zdjęciu możecie zobaczyć mojego nowego semilaczka, którego Mati przywiózł mi z Polski - 055 Peach Milk

Chciałabym wam tyle pokazać, że nie wiem od czego zacząć mam bardzo dużo zdjęć, a więc myślę że podzielę je na kilka wpisów

Z polski również przybyły do mnie kosmetyki z Rossmannowskich promocji.


Jak juz jestem przy kosmetykach polecam wam kremowy żel pod prysznic z Sephory - przepiękny zapach.



Polecany żel do mycia twarzy z Nuxe - mój biały jeleń się powoli kończy, a ten żel podobno jest bardzo dobry.
Szampon do włosów - miałam próbki, była delikatna poprawa - mam nadzieje, ze po pełnowymiarowym opakowaniu stan moich włosów się poprawi- bo zrobiło mi się siano na włosach




Jedzenie





sery - uwielbiam !

I trochę mnie - zdjęcie z przed kilku dni. Dzisiaj już mamy upał... Od południa się gotuję. Ale to było do przewidzenia, bo o 7 rano mieliśmy już 20st. w cieniu. Także, witaj lato !


Dzisiaj był udany dzień - z samego rana załatwiłam dwa urzędy , bardzo sprawnie mi poszło zrobiłam obiad w połowie - indyka w sosie słodko- kwaśnym i sałatę, a Mati pewnie dorobi do tego puree . Za godzinkę kończę pracę i pędzę do domu ! Jestem zmęczona, no ale nie ma co rozmyślać nad tym
 

 
Szaro i deszczownie za oknem... jest tak przygnębiająco, że aż nie mam ochoty nosa wysuwać z mieszkania i tak też zrobię... zero gotowania, zero sprzątania - do zrobienia dzisiaj jedynie hybrydy, kąpiel i chyba tyle regeneruję siły przed nadchodzącym tygodniem. Co niedzielę chodzimy na targ po świeże warzywa i owoce... cóż będą musiały wystarczyć te sklepowe
Chociaż te z targu o niebo lepsze są, może jednak podniosę tyłek? Zobaczę taki targ tzw. marché w mojej dzielnicy jest tylko w niedzielę do godziny 13. Także mam jeszcze 3 h na ogarnięcie się

W piątek przed Mateusza wyjazdem chcieliśmy skoczyć na szybkie zakupy, w połowie dnia miałam chwilę wolnego czasu , także spotkaliśmy się przy Passage du Havre. Mateusz kupił co miał kupić, a ja skusiłam się tylko na frappuccino s'mores o smaku banana i karmelu z Starbucks. Rewelacji nie było, ale dobre to mój błąd był taki, że wzięłam duży rozmiar... nie mogłam tego wypić, a i potem bolało mnie gardło...
Kolejnym razem już w środku tygodnia, również wskoczyłam na kawę (już sama) w celu spróbowania drugiego rodzaju s'mores, a mianowicie czekolada i pianki. No banan był lepszy, tak samo rewelacji nie ma... ale wypiłam, bogatsza o nowe doświadczenie mały kubeczek



Jednak Moca Blanc jest dla mnie lepsza

Idę jeść śniadanie i odpoczywam... miłej niedzieli
 

 
Mój ostatni wpis ucieło... miałam wam go jeszcze raz napisać, ale po długim weekendzie było mi ciężko wrócić do pracy, nie miałam sił i natchnienia ... a i na dodatek usunęłam te zdjęcia,które chciałam tutaj opublikować

Dzisiaj pogoda pod psem -czułam w kościach, że będzie padać i oczywiście pada, ale parasolki to już nie wzięłam. No nic, zrobię sobie jogging do metra

Dzisiaj Paryż - troszeczkę inaczej, a mianowicie obrzeża. W zeszłą niedzielę wraz z teściową, postanowiłyśmy gdzieś wyjść. Celem było centrum handlowe niedaleko nas -gdzie dostać można się statkiem, autostradą albo pieszo. Wzięłyśmy psa i chciałyśmy popłynąć statkiem - ale niestety z psem nas nie wpuścili. Ale na złe to nam nie wyszło, bo przespacerowałyśmy się
Kilka zdjęć z naszej wyprawy.




Przepiękne kwiaty rosnące wśród brzóz. No właśnie, te kwiaty rosły tylko wokół brzóz, znacie ta odmianę ?

Reszta zdjęć to raczej nic szczególnego nie przedstawia, nie dodaję ażeby nie wiało tutaj nudą a i tak pewnie wieje


Uratowałam jedno zdjęcie !!! Pisałam, że zniosłam ban na zakupy, także można wnioskować że znów coś kupiłam. Były to pierdołki : jakieś bluzeczki, espadryle i jedna rzecz. A mianowicie gąbeczki matujące Blotterazzi. Zaczęłam już testowanie... powiem wam, że dają radę, aczkolwiek szału nie ma. A może któraś z was ma te gąbeczki i podzieli się opinią ?





Ja jeszcze w pracy jestem jeszcze 2 h... dłuży się mi okropnie. W myślach jestem w Polsce z Mateuszem i rodziną . Ale trzeba wrócić do rzeczywistości - jestem tutaj i muszę pracować.

Miłego dnia !!! Jeszcze dwa dni i weekend
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Widzicie cały mój ostatni wpis, czy tylko część kończąca się na "no cóż " ???
 

 
I kolejny tydzień minął, nim się obejrzę a minie rok odkąd tu jestem niesamowite jak ten czas szybko leci ! Jeszcze tym bardziej jestem podekscytowana bo niebawem czeka nas przeprowadzka.
Mateusz dzisiaj już pojechał do Polski -jak ja mu zazdroszczę!!! Ale za około 2 miesiące już razem pojedziemy
A ban na zakupy zniesiony... no cóż
 

 
Wracając do poprzedniego postu- Mateusz jedzie teraz do Polski sam, ja niestety nie mogę wziąć urlopu... teraz mam sajgon bo w pracy przeprowadzki, a mało tego czerwiec / lipiec również nas czeka przeprowadzka, także trzeba się przygotować do tego pod pewnymi względami. Ja byłam sama na urlopie w marcu, więc teraz kolej na Mateusza. Niech chłop odpocznie

Aaaa miałyśmy się dzisiaj wybrać z Mateusza mamą na zakupy (znowu !) bo swoim obiecałam kilka rzeczy, ale znalazłyśmy je na naszej dzielnicy, także nie było potrzeby nigdzie jeździć . Przy okazji wstapiłyśmy do innych sklepów. No i tak jak sobie nałożyłam zakaz na zakupy, bo teraz koniecznie trzeba oszczędzać, tak się nie udało.... kupiłam piękne, cudowne, wyjątkowe buty ! I nie mówicie, że nie !!! bo ja się w nich zakochałam ! Takich jeszcze nie miałam !


Genialnie wyglądają na nodze !



Czekam z niecierpliwością na wakacje !!!

A przy okazji mój ostatni zakup (!!!) bluzeczka z wyżłami z H&M, ale to na soldach także się nie liczy




A teraz prasowanie + wino, a jakże by inaczej ! czekam na Mateusza z obiadem i można odpoczywać Udanego weekendu !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
5 maj -dopiero dzisiaj we Francji zaczyna się długi weekend ( tydzień później niż w Polsce ), a to dlatego, że mamy Ascension, czyli Wniebowstąpienie Pańskie. Wszelkie urzędy, biura, szkoły itd są zamknięte. W wielu firmach jest to płatny dzień wolny nie powiem, bo np. w mojej dzielnicy są praktycznie wszystkie sklepy otwarte... ale już pocztę zastałam zamkniętą - byłam przygotowana na to.
Bardzo odpoczęłam, jutro idę normalnie do pracy, nie mogłam wziąć wolnego niestety. Ale to tylko jutro i weekend ! W sobotę muszę skoczyć jeszcze na jakieś większe zakupy, Mateusz niebawem jedzie na urlop do Polski i muszę kilka rzeczy przez niego podać
Z drugiej strony nie mogę się doczekać, gdy on wróci z wszystkimi dobrociami od mojej mamy

Z innej strony to... przeforsowałam trochę kręgosłup, wczoraj miałam 11 godzin zapierdzielu w pracy. Gdy wracałam to nie wiedziałam jak się nazywam jutro na szczęście tylko 9h + 2.5h dojazdu... ale mama w Polsce poleciła mi żel Neuroterapia i powiem Wam, że złagodził troszkę ból.


Ale co z tego jak ból ustąpił, a pojawiły się inne rzeczy ? kłócie w podbrzuszu i zawroty głowy, zapewne przepowiadajace wiadomo co... ale już dawno nie czułam się tak okropnie. Nie mam sił iść się wykąpać, także poleżę jeszcze chwilę, zepnę tyłek i trzeba myśleć o pracy.
Miłego wieczoru !
  • awatar Keight: Dziękujemy za polecenie żelu. Oj, to mega długo, wypoczywaj przed dziewiątką.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jakże ja wam zazdroszczę Rossmanna i tego typu drogerii ! Ceny śmiesznie niskie i wybór przeeeogromny! We Francji czegoś takiego nie ma- owszem jest Sephora, Kiko, Marionnaud, w różnych marketach typu Franprix, Monoprix etc. znajdziemy różne kosmetyki, ale ceny są wysokie... no jedynie Kiko ma w miarę tanie kosmetyki. Ja jeszcze lubię dział kosmetyczny w H&M. Ale, ale ! Mama jest w Polsce i gdy tylko przychodzą Rossmannowskie promocje, robię mamie listę i tym sposobem mam te kosmetyki, które chcę i to kilka razy tańsze ! Dla porównania podkład Rimmel Lasting Finish w tubce tutaj kosztuje ok. 13 € a w Polsce mamy go za ok.26 zł bez żadnych promocji, a z promocją to dopiero robi różnicę !
Także teraz tylko czekam aż będę miała swoje kosmetyki. Mateusz miał mi je przywieźć, ale to jeszcze nie wiadomo... a nie chcę się bawić w żadne paczki itd. Dlatego musiałam jakoś uzupełnić moje braki. No i tutaj, jak mówiłam mój ulubiony H&M przyszedł z pomocą dodatkowo w Zarze dobrałam pachnidło - teraz to mój ulubiony zapach zaraz po makowym Kenzo



Także jak widzę wasze zakupy to jestem okropnie zazdrosna !
Ja dopiero co wróciłam z pracy i zaczynam weekend ! Zrobiłam na szybko obiad, czekam na Mateusza i odpoczywamy !
Udanego weekendu
  • awatar Bborce: @Andziaa_94: @Kashmirkaa: w Polsce mam Rossmanna pod nosem, także nie mam w planach zamawiania kosmetyków przez internet, tym bardziej jak mówicie, że mogą być pootwierane :/ wystarczy ze mama skoczy i kupi, chodzi mi bardziej o problem z podaniem mi kosmetyków tutaj :) ale na szczęście mój Mateusz mi przywiezie :)
  • awatar Andziaa_94: tak, istnieje opcja zamówienia przez internet i odebrania w sklepie, z tym że produkty mogą być uszkodzone i używane :/
  • awatar Kashmirkaa: Rzeczywiście różnica w cenach duża. Jeszcze możesz zamowić kosmetyki przez stronę rossmanna i mama może odebrac, ale słyszałam, źe wtedy panie biorą pierwsze lepsze kosmetyki nie patrzą czy są 'zmacane' czy nie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wczoraj nogi zaniosły mnie aż w okolice Luwru musiałam skoczyć do banku, a że zmienili godziny przerwy tak musiałam trochę czekać - zakiełkowała myśl w głowie aby podskoczyć do Forever 21. Miał być wielki ban na zakupy, ale u mnie z tym ciężko nie miałam nigdy okazji być w tym sklepie, chciałam zobaczyć co ciekawego mają w asortymencie i jestem zawiedziona ! Sklep dość duży, nic kompletnie nie ma konkretnego, dosłownie masło maślane -wszystko to samo, jakość ubrań zbliżona do Prajmana i h&m a ceny dużo wyższe, także nie wrócę tam już raczej w Zarze miałam bardzo ładne bluzeczki upatrzone ale nigdzie nie mogę ich znaleźć, jedynie co w h&m kupiłam 3 bluzki - dla mnie , mamy i teściowej
Pospacerowałam trochę, pogoda była bardzo ładna i nigdzie mi się nie spieszyło.










Chyba od początku mojej pracy, tj. grudnia od wtorku do piątku mam wolne popołudnia -dlatego u mnie tyle zdjęć z jednej strony cieszęsię z tego wolnego, a z drugiej strony jak pomyślę jak mnie babka załatwiła... w poniedziałek ( 1 dzień przed !) powiedziała mi, że mam nie przychodzić do pracy, bo wyjeżdżają( teraz dzieciaki mają tu ferie). No byłam w takim szoku, że aż nic nie powiedziałam. Ale w poniedziałek powiem jej jasno by dala mi znać przynajmniej tydzień wcześniej... miałam możliwość w te popołudnia akurat robić coś innego, ale odwołałam ze względu na ową pracę... także nie fajnie ! No ale jak pisałam - odpoczywam ! wcale nie odczuwam, że do pracy chodzę w ciągu dnia

Ja już po szybkim prysznicu, wybalasowałam się masłem kokosowym -mmmm gdybym była kotem to bym mruczała teraz z błogości hahahah
Trzeba jeszcze kolacje przygotować, oglądniemy jakiś serial i jutro praca ! A potem weekend ! Wy też tak wyczekujecie tego weekendu jak ja ? No może w tym tygodniu mniej, ale w pozostałe weekend to dla mnie zbawienie
 

 
W piątek jadąc do mojej popołudniowej pracy postanowiłam kupić kwiaty, żeby ożywić troszeczkę nasze otoczenie. A ja to jak chyba każda kobieta uwielbiam kwiaty i tym sposobem wybrałam dwa bukiety, bo na jeden nie mogłam się zdecydować nie mam zielonego pojęcia co to za rodzaj, ale wyglądają pięknie moim zdaniem.



A po tej pracy bardzo spontanicznie umówiłam się z Mateuszem na stacji RERa w celu zaglądnięcia do jakiegoś baru i pospacerowania. Spotkaliśmy się o 21,a w domu byliśmy gdzieś przed 1. Nogi zaniosły nas pod wieżę Eiffela, czego z jednej strony żałuję - gdybyśmy z oddali fascynowali widokiem/popijali piwo to by było całkiem znośnie. Ale nam zachcialo się przejść pod wieżą - nie polecam ! Pełno ludzi, pełno czarnych, okropnie trzeba się pilnować by cię nie okradli, dosłownie trzeba się przepychać... no i zaczepiają ludzi na każdym kroku
No ale zaliczyliśmy jeden bar i dłuuuugi spacer oraz zrobiliśmy fajne zdjęcia










Tak w ogóle to nie chcę nawet nie chce myśleć, że jutro już poniedziałek i czeka na kolejny ciężki tydzień, jeszcze tym bardziej, że nabrałam sporo zastępstw w mojej firmie, ale sytuacja teraz tego wymaga. Ale dam radę! Mobilizują mnie sobotnie zakupy w Primarku, a czy jeszcze pojedziemy to się okaże

Jezusie jaką mam ochotę na zimne piwo i bułkę od Małgo z jajkiem sadzonym ! Także idę piwo wyciągać z lodówki !
Miłego tygodnia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›